Kliknij na zdjęcie by przejść do galerii
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bieszczady. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

Tarnica




                                     






Swoją wędrówkę rozpoczęliśmy od Wołosatego. Po dotarciu do punktu informacyjno - kasowego BPN zaopatrujemy się w bilety wstępu do parku (7 zł normalny i 3,50 ulgowy). Kierując się szlakiem niebieskim (pokrywa się w znacznej części ze ścieżką dydaktyczną "Orlik krzykliwy") skręcamy za cmentarzem. dalej kierujemy się ścieżką mając po obu stronach łąkę, by następnie po kilku minutach dojść do lasu. Tu przed nami pojawiają się schody, które w leśnym etapie wędrówki jeszcze będą nam towarzyszyć;) W dalszej drodze napotykamy łagodniejsze etapy, przeważnie wędrujemy pod "górę", jednak zdarzają się i lekkie zejścia. Po pewnym czasie napotykamy kolejne schody. Momentami szlak biegnie znów łagodnie, by za pewien czas przysporzyć nam szybszego oddechu. Ogólnie, jednak szlak w moim odczuciu jest jednym z łatwiejszych do pokonania w Bieszczadach. Przed samym wyjściem z lasu musimy pokonać kolejne schody i ... naszym oczom ukazuje się w pewnym oddaleniu Tarnica (1346 m.n.p.m.) oraz nieco na lewo, Szeroki Wierch (najwyższy punkt Tarniczka, licząca  1315 m.n.p.m.). Teraz przed nami ominiecie grzbietu Tarnicy. Dokonujemy tego idąc lekko wznoszącą się ku górze ścieżką. Tym sposobem docieramy na Przełęcz pod Tarnicą. W tym miejscu krzyżują się ze sobą szlak niebieski z czerwonym. My kierujemy się na prawo, szlakiem żółtym na szczyt Tarnicy.


Ze szczytu rozpościera się przed nami wspaniały widok na Szeroki Wierch, Krzemień, Kopę Bukowską, Halicz, Połoninę Caryńską oraz Bieszczady ze strony ukraińskiej wraz z Pikujem włącznie. Na szczycie ustawiono krzyż. Otoczona barierkami Tarnica wyposażona jest w sporo ławek dla strudzonych piechurów. Po nacieszeniu oczu widokiem i daniu wytchnienia kończynom, w drogę powrotną wyruszamy szlakiem czerwonym, mającym nas doprowadzić do Ustrzyk Górnych. Ścieżka biegnie przez niezwykle widokowy grzbiet Szerokiego Wierchu. Po zejściu z Tarnicy, wstępujemy na pierwszy z wierzchołków Szerokiego - Tarciczkę (1315 m n.p.m.). Ten niezwykle widokowy wierzchołek roztacza przed nami pejzaż z Krzemieniem, Bukowym Berdem, Haliczem, Tarnicą i Rozsypańcem. Malowniczo prezentują się również przełęcze, Goprowska (1160 m n.p.m.) pod Krzemieniem i Krygowskiego (Siodło) pod Tarnicą. W ciągu dalszej drogi towarzyszą nam rozległe Połoniny Szerokiego Wierchu. Zapoznajemy traworośla i borówczyska, a na wierzchołkach murawy alpejskie oraz roślinność porastającą skalne szczeliny. Przed nami widoczna jest Połonina Caryńska oraz Mała i Duża Rawka. Idziemy grzbietem, lekko schodząc od najwyższego wierzchołka na kolejne, niżej położone. Od strony południowej podziwiamy piękny widok na Dolinę Terebowca, Bukowe Berdo oraz Krzemień. Z Szerokiego Wierchu schodzimy do lasu. Droga nie wydawała nam się trudna, choć nieco dłuższa od etapu Wołosate- Tarnica.
Była za to znacznie bardziej widokowa, ponadto trasa ta na drogę powrotną jest wybierana przez turystów znacznie rzadziej przez co w spokoju można podziwiać piękne widoki. Po wejściu do lasu napotykamy szeroką ścieżkę i...... schody, jakżeby inaczej. Schody- moje utrapienie;D Osobiście jak już mam wybór to wolę wchodzić po nich, niż schodzić. Schody te są dosyć szerokie oraz w dosyć dużych odstępach jeden od drugiego, mam wtedy uczucie strasznego odrętwienia w nogach, lecz czego się nie zrobi by zobaczyć bieszczadzki las! Mamy sposobność ujrzeć piękną buczynę karpacką, która w pełni prezentuje się podczas jesieni. Jednak, im bliżej końca lasu, tym bliżej końca wędrówki,  o czym informuje nas coraz wyraźniejszy głos potoku Terebowiec. Po minięciu potoku wychodzimy z lasu na szeroką, asfaltową drogę prowadzącą do "centrum turystycznego" Bieszczad - Ustrzyk Górnych. Możemy tu zakupić pamiątki, zaopatrzyć się w prowiant, w jednym z kilku sklepów, znaleźć nocleg, złapać busa czy odebrać samochód z parkingu. Ustrzyki stanowią jedną z nielicznych, dobrze wyposażonych jak na warunki bieszczadzkie baz noclegowych.



Szlaki:
Czerwony: Ustrzyki Górne- Szeroki Wierch- przełęcz pod Tarnicą- Halicz Rozsypaniec- Przełęcz Bukowska- Wołosate ( 3h, z powrotem 2,15 h)
Czerwony z Halicza (1,15 h, z powrotem 1,35 h)
Czerwony z Wołosate (4,50 h, z powrotem 4,05 h)
Niebieski: Wołosate- przełęcz pod Tarnicą (2 h)

piątek, 7 lutego 2014

Połonina Wetlińska

                                                                                    Połonina Wetlińska stanowi jeden z najbardziej znanych i najczęściej odwiedzanych bieszczadzkich zakątków. To doskonały punkt widokowy, zwłaszcza jesienią oraz zimą, kiedy to ma miejsce  zjawisko inwersji temperatury, która zwiększa widzialność do 150-200 km, powodując, iż z Połoniny dojrzeć można choćby Tatry!
  
Ze względu na to, że wędrowaliśmy szlakiem czerwonym oraz, że to najdłuższa trasa, dzięki czemu można poznać walory przyrodnicze nie tylko samej Połoniny, opis ten będzie dotyczył trasy od wsi Smerek po wieś Behery Górne
Smerek (wieś) - Smerek (1222 m n.p.m.) - Przełęcz Orłowicza (1099 mm n.p.m.) - Szare Berdo (1108 m n.p.m.) - Osadzki Wierch (1253 m n.p.m.) - Hasiakowa Skała (1232 m n.p.m., schronisko Chatka Puchatka 1228 m n.p.m.) - Brzegi Górne (Behery Górne).
 
Szlak czerwony jest bieszczadzkim odcinkiem Głównego Szlaku Beskidzkiego. Swój "bieszczadzki początek" bierze w Cisnej (Cisna - Jasło - Fereczata -Smerek (wieś)). Prawie na całej długości tworzy jedną z najczęściej przemierzanych tras w Bieszczadach, prowadzącą przez cały grzbiet główny Połoniny Wetlińskiej. Szlak czerwony z Cisnej schodzi do szosy w Smerku w okolicy sklepu. Kontynuując przejście szlakiem czerwonym, należy podejść szosą zgodnie z oznakowaniami w kierunku Kalnicy szlak skręca w prawo. Po chwili  dochodzimy do punktu informacyjno - kasowego BdPN, gdzie kupujemy bilety wstępu do parku (normalny 6 zł, ulgowy3zł). My zostaliśmy podwiezieni do tego miejsca przez miłego "bieszczadzkiego" kierowcę. Po przejściu mostku na Wetlince szlak wprowadza do lasu.
 
Ścieżka zaczyna coraz mocniej piąć się do góry kamienistym zboczem. Przez dłuższy czas wędrujemy lasem, dla wygody turystów przy trudniejszych i bardziej niebezpiecznych podejściach przymocowano barierki. Przydatne jest stabilne obuwie, dla  łatwiejszego  i bezpieczniejszego pokonania kamienistych etapów szlaku. Po pewnym czasie, gdy opuścimy las naszym oczom ukażą się spore połacie szczawiu alpejskiego, rośliny charakterystycznej na tej wysokości w niemal całych Bieszczadach. Odsłania się przed nami ładny widok na wierzchołki Smereka.
 
Do podnóży wzniesie docieramy niemal płaskim etapem ścieżki. Widac tu po obu stronach bardzo charakterystyczne rumowiska skalne zwane grechotami (w Bieszczadach Wschodnich- gorgony). Tu przed nami zaczyna się dość ostre podejście, prowadzące, aż do wierzchołka Smereka. Zbliżając się do niego doskonale widać dwie grzędy skalne, które są przedzielone obniżeniem. Smerek (1222 m n.p.m.) stanowi bardzo dobry punkt widokowy. Na dostępnym dla turystów wierzchołku ustawiono kilka ławek oraz krzyż. Sąsiedni wierzchołek jest nieco wyższy i kiedyś był dostępny dla turystów. Zamknięto go w 1997 r. ze względu na ochronę cennych roślin alpejskich i naskalnych. Do dziś widoczna jest ścieżka, którą wówczas prowadził nas szlak. Krzyż, zaś ustawiono w 1977 r., upamiętnia 600 - lecie Diecezji Przemyskiej. Ze Smereka przyjemnym zejściem schodzimy do Przełęczy Orłowicza (1099 m n.p.m.). Szlak czerwony krzyżuje się tu ze szlakiem żółtym Wetlina- Suche Rzeki. Trasa bardzo ciekawa, szczególnie na odcinku Przełęcz Orłowicza - Suche Rzeki, gdzie nawet w środku sezonu turystycznego panuje znikomy ruch.
                         
Z Przełęczy Orłowicza szlak biegnie bardzo łagodnie w kierunku Szarego Berda. Przed nami rozpościerają się piękne widoki na dwa najwyższe wierzchołki Połoniny Wetlińskiej: Roh i Osadzki Wierch. W kierunku Wetliny Wetliny widzimy Hntowe Berdo. Po wyjściu na Szare Berdo grzbiet Połoniny staje się niemal płaski i łagodnie dochodzi do Osadzkiego Wierchu, skąd mamy ładny widok na Roh, niestety ten najwyższy wierzchołek Wetlińskiej jest niedostępny dla turystów. Odsłania się nam krajobraz doliny Sanu, pasmo Otrytu oraz widok w kierunku Chatki Puchatka wraz z kryjącą się za nią Połoniną Caryńską. Na Osadzkim Wierchu występują liczne wychodnie skalne. Dalej towarzyszą nam wspaniałe widoki. Szlak wiedzie zagłębieniem pomiędzy Rohem, a Osadzkim. Po niespełna godzinie docieramy do schroniska.
 
Schronisko "Chatka Puchatka" powstało w latach 50. XX w. Nosiło już poprzednio nazwy: "Tawerna" oraz "Republika Wetlińska", aż w końcu przyjęła się nazwa "Chatka Puchatka". Do dnia dzisiejszego nie ma tu wody, którą trzeba donosić z pobliskiego źródła, warunki w samym schronisku również pozostają bardzo surowe. Z tego miejsca możemy wrócić z niesamowitymi zdjęciami wschodów i zachodów słońca. Chatka jest zarazem najwyżej położonym schroniskiem w Bieszczadach (1228 m n.p.m.) i jest obecnie jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Bieszczadach Wysokich.
 
Z wierzchołka obok schroniska rozpościera się przepiękny krajobraz Bieszczad. Od strony północnej widzimy Jawornik, Dwernik - Kamień, dolinę Sanu i pasmo Otrytu. W kierunku wschodnim widoczna jest Przełęcz nad Nasicznem, część terenów dawnej wsi Caryńskie, Magurka Stuposiańska oraz Połonina Caryńska. Od południa podziwiać możemy pasmo Działu oraz pasmo graniczne z Małą i Wielką Rawką. Stąd po około godzinie schodzimy do Brzegów Górnych. Z Brzegów Górnych szlak czerwony prowadzi grzbietem Połoniny Caryńskiej, skąd schodzi do Ustrzyk Górnych.
 

Szlaki Turystyczne:
Czerwony: Smerek - Przełęcz M. Orłowicza - Połonina Wetlińska - Behery Górne (Główny Szlak Beskidzki)
Żółty: Połonina Wetlińska (schronisko) - Przełęcz Wyżna
Żółty i Czarny: Połonina Wetlińska (schronisko) - camping "Górna Wetlinka"
Ścieżka dydaktyczna: Wetlina - Przełęcz M. Orłowicza - Połonina Wetlińska - Przełęcz Wyżna i camping "Górna Wetlina" (ścieżka przyrodnicza "Pełnik", biegnąca wzdłuż szlaków pieszych)

czwartek, 6 lutego 2014

Jezioro Solińskie

Jezioro Solińskie, niekiedy zwane też Zalewem Solińskim, powstało po wybudowaniu zapory w Solinie - Zabrodziu w następstwie spiętrzenia wód Sanu i Solinki. Zapora powstała w 1968 roku, liczy 664 metry długości i 81.8 m wysokości. Tym samym stanowi najwyższą zaporę w Polsce. Wewnątrz zapory znajdują się rurociągi, które doprowadzają wodę z jeziora do turbin hydroenergetycznych. W nocy, kiedy zapotrzebowanie na energię jest mniejsze, turbiny rewersyjne przepompowują wodę z niżej położonego zbiornika myczkowskiego do Soliny. Na równi z celem energetycznym Jezioro Solińskie pełni funkcję przeciwpowodziową oraz zaopatruje w wodę gospodarkę komunalną, przemysł i rolnictwo.
Za nim podjęto się budowy zapory, a także w trakcie trwania prac budowlanych przygotowano czaszę przyszłego zbiornika. Skutkiem tego przesiedlono mieszkańców 185 zagród, następnie rozebrano liczne, opuszczone zabudowania. Pod wodą znalazło się całkowicie 11 wsi.
Jezioro Solińskie cechują wyjątkowo duże wahania poziomu wody, które mogą sięgać rocznie nawet do 15 m. Zmiana wysokości zwierciadła wody może nastąpić w bardzo krótkim czasie. Z dnia na dzień nawet o 1 m. Dzieje się tak w wyniku dużych zmienności przepływów Sanu, przepompowywania wody z Jeziora Myczkowieckiego do Jeziora Solińskiego oraz jej oddawania, ukształtowania dna zbiornika (posiada strome brzegi), skutkiem tego zmiany ilości wody są bardziej zauważalne w pionie. 
Południowa część Jeziora Solińskiego posiada dwie odnogi. Zachodnia o długości ok. 14 km sięga w głąb doliny Solinki po Wołkowyję i Bukowiec. Większa powierzchniowo i dłuższa (ok. 27 km) odnoga wschodnia wypełnia dolinę Sanu dochodząc do Rajskiego, a jej odgałęzienie sięga do Chrewtu. Długość linii brzegowej Jeziora wynosi ok. 160 km. Jezioro ma powierzchnię 21 - 22,2 km². Pod względem pojemności (500 mln m³) jest to największe sztuczne jezioro w Polsce.

Plaża w Polańczyku  

Wody zbiornika cieszą się dużą rozmaitością ryb, znajdziemy tu szczególnie sandacze i okonie. Poza tym duże okazy boleni, leszczy i płoci. Warto dodać, że bieszczadzkie "morze" szczyci się trzema wyspami: Dużą Skalistą i Małą, nazywaną Zajęczą oraz wynurzającą się, jedynie przy wyjątkowo niskim stanie wody, wyspę Zjawa. Wzdłuż linii brzegowej Jeziora powstały liczne ośrodki wczasowe zarówno stałe jak i sezonowe. Ma to swoje odbicie w zainteresowaniu wśród turystów, jakie wywołuje jezioro, licznie przez nich odwiedzane. Główną atrakcją jaka cenią sobie odwiedzający jest zwiedzanie zapory wodnej, na której spiętrzenie wody sięga 60 metrów. Jezioro Solińskie, to nie tylko atrakcja dla kuracjuszy, to również świetne miejsce dla amatorów żeglugi, nurkowania i kajakarstwa oraz rybołówstwa. Wśród żeglarzy zachwalana jest panująca na jeziorze duża zmienność wiatrów. Rosnące zainteresowanie tą formą rekreacji na Solińskim doprowadziło do powstania wzdłuż brzegu Jeziora kilkunastu ośrodków żeglarskich i przystani jachtowych. Niemal każda z nich oferuje wypożyczanie sprzętu: kajaków, łódek, rowerów wodnych oraz jachtów. Dużą popularnością cieszą się również rejsy po jeziorze statkami bieszczadzkiej floty.

Zapora na Solinie 

Port w Solinie

Największe ośrodki turystyczne usytuowane przy Jeziorze Solińskim to Polańczyk, Myczkowce oraz Solina. Polańczyk zyskał nawet nazwę uzdrowiska, a to za sprawą występujących tam wód mineralnych, które pomagają w leczeniu wielu schorzeń.  Wymienione ośrodki posiadają dobrze rozwiniętą bazę noclegową i gastronomiczną.